Niestety bardzo często oferty last minute, ale nie tylko, wyglądają pięknie jedynie na folderach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że hotel nie jest pięćdziesiąt metrów od plaży, lecz pięćset pięćdziesiąt, a za wszelkie udogodnienia musimy płacić z własnej kieszeni. Umowy dotyczące wycieczek należy bardzo skrupulatnie czytać. Okazuje się, że bardzo często ilość rozbieżności między tym, co nam mówiono, a tym, co jest zapisane, jest większa, niż mogło nam się w ogóle wydawać. Niestety wiele firm turystycznych, szczególnie tych oferujących gruszki na wierzbie, czyli oferty o nadzwyczaj niskich kosztach, to firmy krzaki, które tak szybko, jak się pojawiają, tak szybko znikają z rynku. Nie chodzi tutaj oczywiście o problem jawnego oszukiwania klientów, ale o interpretowanie wszelkich zdarzeń na własną korzyść. Wybierając ofertę last minute warto kierować się ceną, ale równie ważne jest sprawdzenie wiarygodności firmy, która przedstawia taką ofertę. Można to zrobić w Polskiej Izbie Turystyki, która zrzesza większość firm, które działają na rynku przez jakiś czas. W izbie będziemy mogli uzyskać informacje o tym, czy biuro podróży jest wypłacalne i czy nie zostało wpisane na czarną listę nierzetelnych firm. Przedstawi nam to obraz tego, czy firma jest lojalna wobec swoich klientów. Firmy zrzeszone w Izbie podpisują pewne zobowiązania dotyczące rzetelnego działania na rynku. Sprawą, zaś najważniejszą jest to, by oferta last minute tańsza na rynku w sposób nieporównywalny w stosunku do innych nie jest oferowana przez firmę wpisaną na listę dłużników. W takim wypadku zdecydowanie się na taki wyjazd jest podjęciem ryzyka zabawy i powrotu na własny, dodatkowy koszt.